Przejście na KDE
Ostatnio przesiadłem się na środowisko KDE (w wersji 4.4 beta2). Co mnie do tego skłoniło?
- Rosnąca z każdym wydaniem stabilność tego środowiska
- Funkcjonalność coraz bardziej zbliżona do tej z czasów 3.5
- Ciekawe rozwiązania
- Świeży i oryginalny wygląd
- Fakt, że lubię zmiany pod tym względem, poza tym w KDE ciągle się coś zmienia.
Jednym z ciekawych rozwiązań jakie najbardziej podobają mi się w KDE to powiadomienia z tacki systemowej. Wszystkie powiadomienia ładnie się wysuwają i chowają do tacki, a jak ktoś nie zdąży przeczytać to można je spowrotem wysunąć. Dolphin – menedżer plików też wygląda zachęcająco i dość dobrze działa na zdalnych katalogach (przez ssh choćby – na protokole fish). Także niektóre applety plazmy są ciekawe – widok katalogu – pokazany na screenie – pozwala na szybki podgląd i dostęp do plików bez otwierania dolphina.
Oczywiście nie jest to środowisko bez błędów. Nie podoba mi się na przykład zachowywanie ikon aplikacji GTK w tacce. Na zrzucie również widać rozjechaną ikone Pidgina… Kolejną rzeczą jest brak niektórych aplikacji na QT. Dla mnie nie ma póki co komunikatora dorównującego Pidginowi (czekam na Kadu z obsługą XMPP). Dobrego klienta mpd też mam problem znaleźć (korzystam z qmpdclient, ale czasami nie wiedzieć czemu… po prostu się wyłącza), których to pod GTK mamy całe mnóstwo: ario, sonata, gmpc. Inna rzecz… KDE jest ciągle w fazie bardzo intensywnego rozwoju – ma to swoje zalety, ale często dodawanie nowych ficzerów przedkłada się nad łatanie dziur i poprawianie tego co już jest.
Jak się dalej potoczy rozwój KDE – zobaczymy. Póki co używam i jestem zadowolony.
Wprowadzenie do pyGTK
W wordpressowym kokpicie w tabelce “Najczęściej szukane” zobaczyłem ostatnio jak napisać prostą aplikacje GTK, więc pomyślałem, że mogę i o tym coś napisać, a kto wie – może ten temat się tu rozwinie.
Zakładam, że czytelnik ma jakiekolwiek pojęcie o pythonie albo podobnym języku programowania.
Od czego zacząć pisać pythonową aplikację z użyciem pyGTK? Najlepiej właśnie od interfejsu. Można to robić na 2 sposoby – w samym kodzie programu definiować wszystkie okna, widżety i ich właściwości albo wygodniej – przez Glade. Prosty przykład – stworzenie w Glade jednego okna ze zwykłym Przyciskiem w kodzie wyglądałoby tak:
okno= gtk.Window()
przycisk=gtk.Button()
okno.add(przycisk)
okno.show()
Do tego trzeba dodać wszystkie właściwości np:
okno.set_title("Tytuł okna")
okno.resize(400,300)
przycisk.set_label("To jest przycisk")
Z powodu wygody i zmniejszenia ilości samego kodu opisywał będę tworzenie programów opartych o interfejsy robione za pomocą Glade – nawet jeśli właściwości danych widżetów będą się zmieniać – jest to prostsza i wygodniejsza droga. Czytaj dalej…
Odkrywanie połączeń w sieci.
ifconfig nazwa_interfejsu promisc
Niestety na niektórych kartach/sterownikach może to nie działać. Wyłączamy w ten sam sposób dodając jedynie znak “-” przed słowem promisc. Aby sprawdzić czy faktycznie tryb się zmienił wpisujemy
ifconfig nazwa_interfejsu
i na wyjściu powinno pojawić się coś w stylu
UP BROADCAST RUNNING PROMISC MULTICAST MTU:1500 Metric:1
Nie muszę chyba mówić, że zwracamy uwagę na słowo PROMISC
.
Do czego jeszcze się to może przydać? Wyobraźmy sobie taką sytuacje – wpinamy się gdzieś do internetu – nie ma dhcp i nie mamy pojęcia jaka jest podsieć i jakie IP wolne. Albo (co może zdarzyć się częsciej) dostajemy jakieś urządzenie – ruter, ap, cokolwiek – i chcemy się dostać na jego panel administracyjny: podłączamy się kablem, wpisujemy ip wg instrukcji i.. nie działa, a adresu nie da się w ogóle spingować. Na oba problemy z pomocą przychodzi program Ettercap (możliwe, że wireshark też posiada taką funkcje, ja jednak jej nie znalazłem). Po ściągnięciu i zainstalowaniu uruchamiamy go w konsoli z parametrem
ettercap -C
i pokazuje nam się tekstowy interfejs oparty na ncurses. Teraz wybieramy kolejno Sniff->Unified sniffing; Hosts-> Scan for hosts; Hosts-> Hosts list i jako wynik otrzymujemy listę hostów w sieci.
Jak linux to na pewno Ubuntu
Webmin
Webmin – to oprogramowanie, które pewnie każdy administrator linuksowy zna choćby z samej nazwy. Ja sam mimo posiadania małego serwerka na linuksie poznałem Webmina pare dni temu. W największym skrócie jest to oprogramowanie, które pozwala na sterowanie serwerem z poziomu przeglądarki www. Całość jest napisana w perlu na zasadzie modułów – które można dowolnie doinstalowywać. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy monitorować lub zarządzać dowolnymi usługami. Do dyspozycji mamy konfiguracje od usług typowo serwerowych (apache, mysql, dhcp i wiele tym podobnych) po elementy związane z samym systemem (init, bootloader, aktualizacja systemu, procesy… i wszystko co można sobie wyobrazić). Dodatkowymy ciekawostkami są opcje takie jak przeglądarka plików na serwerze, ściaganie plików z oraz na niego czy tunel HTTP.
Sam webmin jest również wysoce konfigurowalny. O utrzymywaniu aplikacji na wysokim poziomie bezpieczeństwa i wąskim zakresie dostepu przypominać chyba nie musze
Webmin to oczywiście oprogramowanie opensource. A wszystko do pobrania ze strony domowej projektu.
Łączenie obrazów w film.
Jeśli chcemy stworzyć animację złożoną z kilku obrazów najlepiej skleić całość w jednym pliku avi. Można do tego użyć złożonych programów przeznaczonych własnie do takich celów, ale można też dużo prościej – mencoder. Mencoder jest częścią pakietu mplayer – który jak wiadomo jest świetnym odtwarzaczem. Teraz załóżmy że mamy 700 obrazów nazwanych od animacja001.png do animacja700.png. Przechodzimy w konsoli do katalogu gdzie się one znajdują i po prostu wydajemy polecenie:
mencoder “mf://animacja*.png” -mf fps=25 -o moja_animacja.avi -ovc lavc -lavcopts vcodec=msmpeg4v2:vbitrate=1500
Teraz małe wyjaśnienie. Pierwsza opcja to po prostu ścieżka do plików png. Przypominam, że gwiazdka (*) oznacza dowolny ciąg znaków – w naszym przypadku liczby od 001 do 700. Opcja fps=25 oznacza ilość klatek na sekunde. Jak wiadomo by uzyskać płynny obraz najlepiej jest używać około 25 klatek. Parametr -o to plik wynikowy – nasz wygenerowany film. Natomiast -ovc lavc oznacza bibliotekę wideo, której użyjemy do konwersji.
Następnie ustawiamy jej opcje przez -lavcopts. Jedną z nich oraz najbardziej nas interesującą jest wybór kodeka wideo i bitrate. Te ustawienia nie są wymagane – bez ich podania mencoder sam sobie wybierze co chce.
Właściwie to tyle. Wpisujemy, naciskamy enter i czekamy na nasz film.
Chrome OS
Jakoś tak wyszło, że mam trzeci post z rzędu o Google. Niedługo trzeba było czekać żeby po udostępnieniu źródeł Chrome OS ktoś stworzył własnego forka. Jeden z pracowników firmy Dell opublikował wersję systemu przystosowaną do netbooków Mini 10v. Nie za szybko na taki krok? Fakt, że jest Dell zaznacza, że udostępnił system w celach testowych, ale moim zdaniem projekt Chromium OS jest w zbyt wczesnej fazie rozwoju by bawić się w takie modyfikacje. Kolejny dowód na to co Google robi z ludźmi?
Aktualizacja kanału rozwojowego Chrome
Skoro już o Google mowa to parę dni temu została wydana nowa rozwojowa wersja przeglądarki Chrome – również dla linuksa. Tym razem zmieniło się stosunkowo dużo. Między innymi:
- Rozszerzenia działają (skrypty z userscripts.org)
- Dodano obsługę synchronizacji (chociaż u mnie póki co jest to opcja niedostępna)
- Obsługa flashowych filmików już nie jest problematyczna.
- Poprawiono bug z podpowiedziami przy włączonej kompozycji.
Osobiście brakuje mi już tylko obsługi Gears – ktora pod Firefoksem działa coraz lepiej. Oby tak dalej
